Poundland, pierwsza i największa w Wielkiej Brytanii sieć z jedną ceną na półkach, stoi o krok od upadku. W czwartek firma złożyła w sądzie zawiadomienie o zamiarze powołania zarządców, a o jej losie przesądzą najbliższe dni. Zagrożonych jest nawet 12 tys. miejsc pracy.

Dziesięć dni na ratunek

Zawiadomienie chroni sieć, która ma około 600 sklepów (wliczając markę Dealz w Irlandii), przed roszczeniami wierzycieli przez 10 dni. Przeprowadzeniem procesu ma zająć się firma doradcza AlixPartners. Szanse na uniknięcie masowych zamknięć sklepów i zwolnień maleją jednak z dnia na dzień, bo dostawcy wstrzymują dostawy i firma ma coraz większy kłopot z handlem.

Właścicielem sieci jest amerykański specjalista od restrukturyzacji Gordon Brothers, który kupił ją w czerwcu ubiegłego roku od Pepco za symbolicznego funta. Teraz odrzucił ofertę ratunkową dla całej sieci, popieraną przez zarząd, którą złożyła północnoirlandzka Martin Property Group. Według nieoficjalnych informacji oferowała ona około 15 mln funtów, czyli połowę 30-milionowej pożyczki udziałowej. Do tego miałoby dojść przejęcie kredytu zabezpieczonego aktywami na ok. 90 mln funtów. Gordon Brothers nie chce takiego układu, bo tylko około 7,5 mln funtów miałoby wpłynąć od razu, a reszta w ciągu dwóch lat.

Pepco, które trzyma pozostałe 7,5 mln funtów długu, byłoby gotowe poczekać na spłatę. Gordon Brothers woli sprzedać części sieci sprawdzonym operatorom, którzy złożyli wiążące oferty na mniej więcej połowę sklepów. Te placówki mogłyby zostać przekształcone w ich formaty. Rozmowy z Martin Property Group wciąż trwają, a polityczną presję wywiera Andy Burnham: „Chcemy, żeby miejsca pracy zostały zachowane”.

Dlaczego model „wszystko za funta” przestał działać

Sieć przez lata usuwała z oferty produkty, których nie dało się sprzedać z zyskiem za funta. Inflacja kosztów towarów, pracy, energii i podatków lokalnych, napędzana najpierw rosyjską inwazją na Ukrainę, a potem konfliktem na Bliskim Wschodzie, odebrała jej ten manewr. Część towarów kosztuje dziś więcej niż funta, a niektóre pięć funtów i więcej. Dla porównania, w większości supermarketów dwulitrowe mleko kosztuje ponad 2 funty, a puszka fasoli Heinz około 1,40 funta.

Do tego doszły własne błędy, w tym wprowadzenie do sklepów odzieży z marki Pepco, która nie spodobała się brytyjskim klientom. Zamknięcie około 200 z 800 sklepów w ubiegłorocznej restrukturyzacji zmniejszyło też siłę negocjacyjną wobec dostawców. Rynek tanich sklepów jest dziś zatłoczony: rosną Savers, The Range, B&M, The Works i Home Bargains, a w internecie konkurują Temu, Shein i Amazon. Podstawowi klienci Poundlandu, osoby o niskich dochodach, mają coraz mniej pieniędzy na rzeczy inne niż niezbędne, a ci, którzy mają więcej, zostają w supermarketach dzięki zniżkom z kart lojalnościowych.

Wyniki to potwierdzają. Strata przed opodatkowaniem wzrosła w roku do września 2025 do 85,3 mln funtów z 45,4 mln rok wcześniej, a sprzedaż spadła o prawie 12% do 1,55 mld funtów. We wrześniu sieć informowała o 3,3-proc. wzroście przychodów w dotychczasowych sklepach, ale według źródeł nie generuje dość gotówki, by spłacać długi.

Co to oznacza dla polskiego czytelnika

Bezpośrednio nic się w Polsce nie zmienia: artykuł mówi o sklepach w Wielkiej Brytanii, Irlandii i na Wyspie Man i nie wspomina o rynku polskim ani unijnym. Nazwa Pepco jest jednak znana także polskim klientom, a Poundland był przez lata częścią tej samej grupy. Przypadek pokazuje, że nawet najprostsza oferta dyskontowa nie ochroni sieci, gdy rosną koszty, a klienci mają konkurencję na każdym kroku. Te same mechanizmy, czyli presja cenowa, rozwój tanich platform internetowych i programy lojalnościowe supermarketów, dotyczą też rynku w Europie.

Wątek upadków sieci „za funta” nie jest nowy: Poundworld zamknął 350 sklepów w 2018 roku, Poundland przejął 99p Stores w 2015 roku, a Poundstretcher kupił w 2024 roku fundusz Fortress. Sam Poundland, założony w 1990 roku w Burton upon Trent, przechodził z rąk do rąk między funduszami i grupami handlowymi. Czy ktoś zaryzykuje kolejną próbę ratowania sieci, na razie nie wiadomo.

Źródło: The Guardian – „Poundland in peril: how rampant inflation and price wars left £1 stores exposed”

Author

https://mebleinfor.pl/luxmed-pakiety-medyczne-optymalne-rozwiazania-dla-rodzin-z-dziecmi/ https://urbantraffic.pl/panwybierak-porownaj-internet-telefon-i-telewizje-w-jednym-miejscu/ https://sis2016.org/pakiet-medyczny-luxmed-dla-seniora-pelna-diagnostyka-i-opieka-specjalistow/