W Kijowie odbył się Ukraiński Tydzień Designu i Innowacji, choć kraj od ponad czterech lat żyje pod groźbą rosyjskich ostrzałów. Główną wystawę zorganizowano z udziałem około dwustu ukraińskich marek, a obejrzały ją tysiące osób. Organizatorzy podkreślają, że branża mimo trudności nie przestaje działać i rozwijać się.
Praca w cieniu alarmów
Założyciele wydarzenia, Anatolii i Kateryna Roskovshenko, opisują warunki prowadzenia biznesu jako wyjątkowo trudne. Na codzienną działalność wpływają alarmy przeciwlotnicze, przerwy w dostawach prądu, zakłócenia logistyki i rosnące koszty. Kilku dużych ukraińskich producentów mebli ucierpiało wprost: ich fabryki i magazyny zostały uszkodzone w rosyjskich atakach.
Firmy muszą więc często zmieniać plany z dnia na dzień, przesuwać inwestycje i szukać innych sposobów utrzymania produkcji. Część z nich ograniczyła działalność lub czasowo wstrzymała projekty. Według organizacji praw człowieka Amnesty International ostatnie miesiące były dla cywilów w Ukrainie coraz groźniejsze.
Wydarzenie trwało od 5 do 11 października. Organizatorzy zmienili program ze względów bezpieczeństwa: część spotkań odwołano, a główną wystawę, Design Hall, przeniesiono w całości do pomieszczeń zamkniętych. W trakcie tygodnia ataki na Kijów przerywały dostawy prądu i wody. Kilka firm meblarskich w ogóle nie mogło wziąć udziału, bo ich zakłady wcześniej zostały zniszczone. Mimo to, jak mówią organizatorzy: „Zaangażowanie środowiska projektantów wciąż jest silne”.
Nowe marki i współpraca
Zdaniem założycieli ukraiński design nadal się zmienia. Firmy szukają nowych sposobów projektowania, testują materiały i docierają do klientów. Ważną rolę odgrywa współpraca, bo pozwala dzielić się wiedzą i łatwiej reagować na niepewność. Organizatorzy zwracają uwagę, że wciąż powstają nowe marki, a te istniejące coraz pewniej budują własną tożsamość.
Co pokazano na wystawie
Organizatorzy wskazali kilka marek, które ich zdaniem zasługują na uwagę:
- Juniper łączy karpacką tradycję rzemieślniczą ze współczesnym wzornictwem i pracuje z owczą wełną oraz drewnem. We współpracy z KredoBank stworzył cztery panele ścienne inspirowane ukraińskimi krajobrazami.
- Kint x Gushka to pierwsza wspólna kolekcja kijowskiej marki meblowej i producenta tkanin z wełny. Limitowana seria foteli powstała z karpackiej wełny w dwóch wersjach wykończenia, Stranded i Brushed.
- KosKa wytwarza ręcznie obiekty z biomasy z recyklingowanego papieru. Założycielką jest Kateryna Kostevych, a w pokazie znalazły się m.in. Trypillian Bull oraz lampy Hat i Bright Eye.
- Tiini projektuje oświetlenie, meble i akcesoria, odwołując się do autentycznych rzemiosł.
- Venko, pracownia założona w 2014 roku w Radywiliwie, robi trójwymiarowe drewniane panele ścienne.
- Yalanzhi Objects, marka oświetlenia i dekoracji z 2019 roku, tworzona przez Yuliię i Yevhena Melnychenków, korzysta z własnego biokompozytu Zemletsvit.
Co to oznacza dla polskiego czytelnika
Dla Polski to temat bliski, bo Ukraina jest naszym sąsiadem, a wielu Ukraińców mieszka i pracuje w naszym kraju. Wnętrzarska branża w regionie jest ze sobą powiązana, więc kłopoty ukraińskich producentów mebli mogą być istotne także dla firm, które z nimi współpracują lub z nimi konkurują. Z materiału nie wynika jednak, czy opisane marki prowadzą sprzedaż w Polsce lub w Unii Europejskiej, więc dostępność ich produktów warto sprawdzić bezpośrednio u producentów.
Dla osób szukających nietypowych dodatków do wnętrz może to być po prostu inspiracja. Ukraińskie marki stawiają na naturalne materiały, ręczną robotę i lokalne tradycje, co jest zbliżone do trendów obecnych także w polskim wzornictwie.
Źródło: Dezeen – „”Commitment of the design community remains strong” says Ukrainian design week founders”
