Po wygranej Demokratów w wyborach połówkowych dolar wyraźnie stracił na wartości. Inwestorzy spodziewają się politycznego klinczu w Waszyngtonie do końca kadencji Donalda Trumpa i obawiają się, że ostrzejsze regulacje sztucznej inteligencji mogą spowolnić amerykańską gospodarkę.
Dolar słabszy, obligacje droższe
W środę indeks dolara, który porównuje go z koszykiem sześciu walut, spadł do najniższego poziomu od miesiąca. Wobec dolara zyskały funt i euro, a także jen i frank szwajcarski, czyli waluty, do których inwestorzy zwykle uciekają w niepewnych czasach.
Kapitał popłynął też do amerykańskich obligacji skarbowych, uznawanych za bezpieczną przystań. Gdy ich ceny rosną, rentowności spadają: dla papierów dziesięcioletnich obniżyła się o 4,7 punktu bazowego, do 4,918%, a dla dwuletnich o 3,7 punktu bazowego, do 4,597%.
Demokraci przejęli kontrolę nad Senatem i Izbą Reprezentantów, zdobywając mandaty także w tradycyjnie republikańskich stanach, takich jak Teksas, Iowa, Karolina Północna i Karolina Południowa. Axel Rudolph z platformy IG ocenia, że skala porażki Republikanów podważa zdolność Trumpa do przeforsowania jego agendy w ciągu najbliższych dwóch lat. Zyskały też złoto i srebro. Cena złota wzrosła o 2,2% i przekroczyła 4000 dolarów za uncję.
Giełdy: banki i zielona energia w górę
Kontrakty terminowe wskazywały początkowo na mocne spadki na Wall Street, zwłaszcza technologicznego Nasdaqa. Później nastroje poprawiły się, bo Trump przyjął pojednawczy ton, a europejskie indeksy rosły. W Londynie FTSE 100 zyskiwał 0,2%, niemiecki Dax prawie 0,6%, francuski CAC 40 0,4%, a włoski FTSE MIB prawie 1,4%.
Najmocniej rosły spółki, którym polityka Trumpa najbardziej ciążyła. Akcje banków zdrożały o 2,8%, duński Vestas o prawie 5%, a Ørsted o 7,4%. Po drugiej stronie znalazły się firmy związane z Elonem Muskiem, który wyłożył na kampanię 446 mln dolarów, wspierając organizacje powiązane z Republikanami. Przed otwarciem sesji SpaceX traciło 5%, a Tesla ponad 4%. Kathleen Brooks z XTB wskazuje, że Demokraci mogą wzmocnić nadzór nad firmami AI, co rzuca cień także na możliwe połączenie dwóch spółek Muska.
Sztuczna inteligencja pod presją
W czasie sesji w Azji akcje spółek związanych z AI wyraźnie taniały. Chris Turner z ING zwrócił uwagę, że Gina Hinojosa wygrała wyścig o fotel gubernatora Teksasu z hasłem natychmiastowego moratorium na budowę centrów danych. Skoro AI napędza dziś amerykańską gospodarkę, spekulacje o spowolnieniu inwestycji na chwilę uderzyły w rynek.
Jesper Koll z Monex Group dodaje, że impet AI osłabł niezależnie od wyniku wyborów, bo już przed głosowaniem rynek akcji patrzył na ten sektor sceptycznie. Część analityków przypomina też, że Trump rządzi głównie dekretami, więc zmiana układu w Kongresie niekoniecznie wiele zmieni. Tai Hui z JP Morgan Asset Management ocenia, że prezydent: „nadal może wpływać na rynki w wielu obszarach – handlu i cłach, polityce zagranicznej oraz istniejących regulacjach”.
Co to oznacza dla Polski
Dla przeciętnego Polaka bezpośrednie skutki jednego dnia na rynkach są ograniczone. Słabszy dolar bywa jednak odczuwalny tam, gdzie ceny zależą od amerykańskiej waluty, na przykład w rozliczeniach surowców czy przy wyjazdach za ocean. Trzeba przy tym pamiętać, że to reakcja z jednej sesji i nie przesądza o dalszym kierunku kursów.
Ostrożność jest wskazana także przy wnioskach o regulacji AI. Zapowiedzi z kampanii to jeszcze nie przepisy, a Unia Europejska ma już własne zasady dotyczące sztucznej inteligencji. Zmiany w USA mogą jednak wpłynąć na tempo inwestycji największych firm technologicznych, które dostarczają usługi również europejskim użytkownikom.
Źródło: The Guardian – „US dollar slides after Democrats’ midterm election win as growth fears rise”
