W Niemczech sfotografowano prototyp odświeżonego BMW M5 z seryjnymi reflektorami. To sygnał, że premiera liftingu serii 5 i jej sportowej odmiany się zbliża. Według autorów źródłowego materiału debiut można jednak przewidywać dopiero w pierwszej połowie przyszłego roku.
Nowe światła, ale w złym kolorze
Każdy reflektor ma dwa wąskie paski LED do jazdy dziennej, ułożone poziomo. W nowej serii 3 i elektrycznym i3 biegną one po przekątnej. Po przybliżeniu zdjęć widać też, że pod paskami znajdują się właściwe moduły świateł LED. Większe modele BMW, czyli seria 7 i X7, mają reflektory dzielone na dwa piętra. Seria 5 zostaje przy rozwiązaniu bardziej klasycznym.
Jest jednak szczegół, który jeszcze się zmieni. BMW zaczęło oznaczać swoje modele M żółtymi światłami dziennymi, a w tym prototypie świecą one na biało. Wygląda więc na to, że auto dostało reflektory ze zwykłej serii 5, która przejdzie tę samą modernizację. W wersji produkcyjnej M5 powinno mieć żółte światła.
Co ukrywa kamuflaż
Okolice nerek i środek maski nadal są mocno zakryte. Po premierze nowej serii 3 można jednak sporo zgadywać. Przynitowana do maski płyta prawdopodobnie skrywa głębokie wgłębienie, które kończy się przy emblemacie BMW. Przód ma też przypominać „wizjer” mniejszego sedana.
Z tyłu nie widać wyraźnych zmian. Lampy dostaną zapewne nieco inny wzór LED, który odróżni auto po liftingu (w języku fanów marki to LCI). Zostaje za to charakterystyczny układ czterech końcówek wydechu, obecny w M5 od pierwszej wersji z silnikiem V8, czyli modelu E39 z 1999 roku.
Napęd i wnętrze
Obecne M5 z oznaczeniem G90, które pojawiło się w 2024 roku, ma podwójnie doładowane V8 wspomagane układem hybrydowym plug-in. Hybryda dodała do masy własnej 474 kg, a moc łączna sięgnęła 727 PS (717 KM). Autorzy źródła nie oczekują zwiększenia mocy, bo BMW zwykle nie zmienia napędów M przy liftingu. Zakładają natomiast, że nowa technologia akumulatorów może poprawić zasięg elektryczny. Dziś wynosi on 62 km w cyklu WLTP, a konkurenci, jak Range Rover Sport, przejeżdżają ponad 113 km. Zmiany obejmą też kombi M5 Touring.
Największa zmiana czeka według źródła wnętrze. Nowy system iDrive, zadebiutowany w modelu iX3 na rok 2026, zastępuje połączone cyfrowe zegary i ekran multimediów wyświetlaczem na całej szerokości u podstawy szyby oraz „pływającym” ekranem dotykowym.
Co to oznacza dla polskich kierowców
M5 to w Polsce auto niszowe i bardzo drogie, ale lifting dotyczy także zwykłej serii 5, popularnej w segmencie premium. To ona wprowadzi do salonów nowy wygląd świateł i kokpit. Nowości trafią zapewne na rynki europejskie, w tym polski, choć na szczegóły oferty i ceny trzeba poczekać do oficjalnej premiery.
Warto też pamiętać, że podany zasięg elektryczny to wynik z testu WLTP, a w codziennej jeździe, zwłaszcza zimą lub przy dużych prędkościach, zwykle bywa niższy. Dla kupujących hybrydy plug-in to ważne kryterium, bo od niego zależy, ile kilometrów da się pokonać bez spalania paliwa.
Źródło: Carscoops – „Facelifted BMW M5 Shows Off Its Production Lights, But In The Wrong Color”
